Relacja – biznes bez ściem

Czy kiedy rozmawiasz przez telefon to uśmiechasz się? Albo kiedy piszesz coś na czacie, forum, skypie lub tworząc artykuł na stronę internetową – używasz do tego emocji?

Właściwie to możesz zadać pytanie – ale po co używać do tego emocji?

Otóż w ten sposób też budujesz relację. Do przyszłych czytelników, do rozmówcy. Nie wyobrażam sobie inaczej prowadzić rozmowy. Przecież musi być w tym emocja i empatia. Dzięki temu lepiej rozumiesz drugą osobę i lepiej możesz jej pomóc.

I to jest rzecz dzięki której zarabiam na życie. Wysłuchuje innych starając się jak najlepiej zrozumieć ich problem, postawić się w ich miejscu, poczuć problem albo zawiłość sprawy…

Nie jestem jednak psychoterapeutą – nie mam studiów czy znajomości w tym kierunku – po prostu naturalnie z łatwością nawiązuje relację i żadna to moja zasługa – tak po prostu mam.

Staram się wiec wykorzystać tę umiejętność jak tylko najlepiej potrafię. Mając już wieloletnie doświadczenie w biznesie pomogłem kilkoro ludziom:

– a to założyć biznes

– a to rozwiązać problem z pracownikiem

– a to nawiązać jakąś potrzebny kontakt biznesowy

– a to negocjować z pracownikiem który dostał „nerwa”

– a to uspokoić szefa który właśnie zapłonął świętym gniewem

Nie jestem typem biznesmena któremu dolary wystają z kieszeni i żując gumę daje w minutę radę wartą 100 tysięcy dolarów – raczej dostrzegam WIZJĘ którą ktoś mi przedstawia i (szczególnie wtedy kiedy mnie zafascynuje) staram się POMÓC ją zrealizować. To oznacza bardzo często dłuuuuuugi proces zmian które trzeba wprowadzić w życie

W ten sposób POMAGAJĄC innym sam nauczyłem się całkiem sporo i zebrałem kilka pęczków doświadczeń które dzisiaj pomagają mi skutecznie współpracować przy sukcesie innych.

Wypadałoby wymienić kilka, nie przez chęć chwalenia się, lecz przez świadomość budowania relacji też przez ten tekst.

Bo przecież zdarzyć się może że będziemy razem współpracować. Być może będziesz potrzebował kiedyś mojej wiedzy i umiejętności. I takie informacje możesz wyczytać na podstronie O MNIE

 

Krzysztof Burzyński

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *